piątek, 21 lipca 2017

Ogrodowe kadry

   Ostatnich kilka dni spędziliśmy w cudownych miejscach i równie wspaniałej atmosferze. Napiszę o tym słów kilka w kolejnych postach. Dziś szybciutko i ogrodowo. Pracujemy intensywnie na działce (dziś dzień odpoczynku), bo trzeba było trochę zmienić ogrodowe plany. Podczas naszej nieobecności ktoś wszedł na teren ogrodu i zdeptał moje kwiaty. Wykopał jeden kwiat...choć..w sumie i tak się nie doliczę.. :/ Nie pozostaje nic innego jak kupić kamerę i objąć teren działki monitoringiem.
Póki co miejsca, przez które niechcianiec mógł się dostać na teren działki, osłaniamy płotem.
Jeszcze nie pomalowany, bo kasiorka się kończy.. Wymieniamy w mieszkaniu w mieście drzwi, więc budżet trochę ucierpiał. Cóż, co się odwlecze.... ;)


Dwa lata temu nawet nie marzyłam o tym, że będę mogła jeść śniadanie w takiej scenerii...









Moja ulubiona alejka... Wieczorami spaceruję nią, albo po prostu przynoszę krzesło i zasiadam z książką. Kiedyś stanie tu ławka. Miała stanąć tego lata, ale mama w jej miejscu posadziła fasolkę ;)))





A to nasz gość. Jego rozmiar robi wrażenie. Cudne obrazy maluje natura...




Życzę Wam pogodnego dnia!! :)

20 komentarzy:

  1. Zawsze mnie dziwi potem denerwuje a na końcu rozczarowuje, kiedy słyszę taką historię jak Twoja, z ogrodem i kwiatami, no nadziwić się nie mogę, że tak można....wejść do cudzego i bez pytania sobie wziąć.
    Piękny Macie ogród, rośliny takie duże, gęste, tak zielono... porównuję do swojego... eh....
    To jest Paź królowej?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też dziwi..chociaż.. w sumie.. :/ Jestem uparta i znajdę sposób na złodzieja. A jak przyłapię, to nie podaruję, kierunek policja, wszak to moja właśność. Na wszystko w życiu ciężko pracujemy, dlatego sobie nie pozwolę.
      Co do roślin, to faktycznie, są bardzo bujne. To zasługa poprzedniej właścicielki. Ja się tego ogrodu uczę i dosadzam co nieco, by było po mojemu. I staram się niczego nie usuwać, jak już to przesadzam. A Twój też urośnie, cierpliwości :) Ja muszę czekać na nowy dom, tak więc zawsze jest coś.. ;)
      Motyl to paź. Wielgaśny. Nigdy wcześniej takiego nie widziałam :)))
      Uściski!!

      Usuń
  2. Przepiękne letnie klimaty:) Pozdrawiam cieplutko i uśmiech przesyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)) Uśmiecham się ciepło i ja :*

      Usuń
  3. Zawsze zdumiewa mnie ta odwaga i czelność ludzi w wyciąganiu ręki po nieswoją własność. Paskudna rzecz. Ogród masz piękny Kasiu, spędzanie w nim czasu na pewno jest magiczne ;). Uściski ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to już chyba nic nie zdziwi. Tylko sposób trzeba znaleźć, ot co ;)
      Faktycznie, jest miło, choć wszystko jeszcze takie (nie lubię tego określenia, ale..) "nieogarnięte" ;)
      Pozdrawiam cieplutko Moniśku

      Usuń
  4. A mówią, że tam nie kradną 😑😑😑 mam nadzieję, że to jednorazowy wybryk. I że za półtora tygodnia juz wreszcie wypije u Ciebie kawusie 😊😊😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem Elu.. Do domu nie wlezie, bo alarm na pół wsi będzie, ale ogrodu mi szkoda :/ Zabudowałam starą bramę, jeszcze zabuduję furtkę. Radek też ma sposób na złodzieja, ino..hmm..bardziej bolesny ;)
      Wypoczywaj Elu, bo wiem, że plażujesz ;) A potem wpadaj na kawkę :*

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. :)) Zaczynam powoli czuć się jak u siebie ;)

      Usuń
  6. Piękny ogród , cudowny letni klimat pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego co najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jolu, uściski mocne przesyłam

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) I zapraszam ponownie :)))

      Usuń
  8. Piękny masz ogród:))mieszkasz koło lasu to nawet zwierzyna mogła wejść i zniszczyć:)moje dziecko ma płot a i tak wiele nieproszonych chociaż miłych oku "gości":))))kiedyś odwiedzał ją zając,czując się jak u siebie:)))sarny na porządku dziennym ,całe szczęście,że jeszcze dziki tam nie dotarły,bo to już strach:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, na początku też podejrzewałam zwierzę, ale później zobaczyłam podjedzone borówki i wykopany kwiat.. :)
      U nas po alejce czasami spacerują dzikie bażanty ;) Pewnie i inne leśne do nas zaglądały.. W każdym razie muszę się ogrodzić, dla własnego bezpieczeństwa i w trosce o moje roślinki..

      Usuń
  9. Cóż , zdarza się i tak:( Muszę napisać, że cudownie w tym Twoim ogrodzie. Ja swój w tym roku bardzo zaniedbałam przez remont domu. Ot, po prostu nie mam czasu. Cieszę się zatem, że mogę na blogach takich jak Twój rozkoszować się pięknem natury:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mika, ja tak pewnie będę miała za rok, gdy ruszymy z budową. Niestety, czasem trzeba z czymś przystopować ;) Doczekasz się i Ty :) Pozdrawiam

      Usuń
  10. A nie mówiłam, to ta Baba Jaga była, Ty sprawdź czy gdzieś nie ma śladów po lądowaniu na miotle. Piękny ogród taką niewymuszoną urodą. Mojej szwagierce, jej osobisty pies wywlókł wszystkie cebulki i poukładał wokół legowiska, też chciał mieć ładnie ogrodniczek jeden.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha :))) O mamuniu..uśmiałam się z psiaka ogrodniczka :)))

      Usuń

Dziękuję Ci za poświęcony czas... :)

Udostępnij